Dieta,  Uncategorized

Od czego zacząć dietę – 4 proste kroki.

Chyba każda z nas doskonale zna to uczucie, kiedy patrząc w lustro coś zaczyna nam przeszkadzać. Niezadowalające proporcje sylwetki, za duża liczba na wyświetlaczu wagi czy o jeden centymetr za dużo w talii. Te małe mankamenty potrafią spędzić sen z powiek niejednej kobiecie. Żyjemy w czasach, w których to wygląd odgrywa nadrzędną rolę a walka toczy się o każdy centymetr, kilogram, każdy najmniejszy detal.

Z reguły wybieramy proste rozwiązania: „jak najszybciej schudnąć?” Odpowiedź może być równie prosta, co równie myląca. Przecież wystarczy ograniczyć ilość spożywanych kilokalorii, a znalezienie diet redukcyjnych aktualnie nie sprawia większego problemu. Internet przepełniony jest wieloma dietami cud, dieta dukana, dieta 1000kcal czy nawet głodówki są łatwe, przynoszą szybkie efekty i niestety staja się coraz bardziej popularne. Niestety jak równie prosto przejść na taką dietę równie łatwo wyrządzić sobie nią krzywdę. W obliczu mody i presji społeczeństwa, która zaczyna odciskać w psychice piętno w postaci kompleksów zapominamy o zdrowiu, bagatelizujemy rolę zdrowego odżywiania w zachowaniu zdrowia i należytej masy ciała. Lekceważymy zalecenia żywieniowe i wybieramy produkty „szybkiego przygotowania”, kierujemy się nowinkami żywieniowymi lansowanymi w mediach, oraz pomijamy modelowania sylwetki pod kontrolą fachowca, dietetyka co może mieć niepożądane skutki i często przynosi odmienne efekty do zamierzonych.

1. Rozeznaj się w swoim aktualnym sposobie żywienia.

Od czego zacząć? Odpowiedź może być dość banalna, wystarczy, że zaczniesz po prostu od POCZĄTKU!! Nie przytyłaś w jedną noc, więc warto rozeznać się w tym, co doprowadziło Cię do takiego stanu. Zanim zaczniesz stosować drakońskie diety, sprawdź jakie błędy popełniałaś do tej pory. Spróbuj podejść do tego na spokojnie, każdy większy krok wymaga odpowiedniej strategii, a jak iść do przodu skoro nie wyeliminujesz najtrudniejszy dla ciebie przeszkód, które ci to uniemożliwiają. Może problemem jest podjadanie między posiłkami, a może problemem jest ilość wypijanej przez ciebie w ciągu dnia wody?

A więc jak zacząć?

W takiej sytuacji zbawienny może się okazać dzienniczek żywienia. Spróbuj zapisywać przez tydzień, co spożywasz na każdy posiłek. Może być to monotonne i nużące, żeby zapisywać wszystko łącznie z gramaturą, ale pamiętaj to tylko tydzień! Dlatego dużym ułatwieniem mogą okazać się jego wersje elektroniczne. Dostępnych jest naprawdę wiele aplikacji umożliwiających kontrolę swoich posiłków. Dodatkową zaletą aplikacji jest przeliczenie od razu kalorii i innych składników odżywczych, wiec nie wymagają one od ciebie nic poza najczęściej zeskanowaniem kodu kreskowego danego produktu.

Kilka rad jak stosować dzienniczek

1. Spróbuj prowadzić go przez cały tydzień (ważne, żebyś miała rozeznanie, jak się odżywiasz zarówno w normalne dni tygodnia, jak i w weekendy!!)

2. Dużym ułatwieniem może okazać się aplikacja na telefon. Dużo łatwiej prowadzić taki dzienniczek, gdy jedyne co musisz zrobić to zeskanować kod kreskowy produktów.

3. Bądź sumienna i szczera wobec siebie pamiętaj, że kalorie nie pochodzą tylko z tego, co napisałaś w dzienniczku!!!!! (Jeśli stosujesz zasadę „to co niezapisane to się nie liczy” możesz tylko sobie zaszkodzić)

Zalety

1. Rozeznanie w aktualnym sposobie żywienia i możliwość zauważenia najczęściej popełnianych błędów.

2. Większa świadomość tego, co i ile jesz.

3. Zaleta aplikacji jest to, że od razu przelicza wszystko na kilokalorie.

2. Oblicz swoje PPM i CPM

Każdy z nas wie, że aby schydnać należy wprowadzić deficyt kaloryczny, tylko nie każdy już wie jak taki deficyt wprowadzić.

Często narastają w głowie różnorakie pomysły: ograniczyć posiłki do trzech, najlepiej dwóch, a najlepiej to w ogóle nie będę nic jeść. Zrezygnowanie z kolacji, pomijanie śniadań wymieniać można w nieskończoność. Tak naprawdę ile ludzi tak każdy wie najlepiej, jak się za to zabrać. Uważam, że są dwie zasady diety:

Pierwsza: Chudnie się od deficytu kalorii.

Druga: Aby schudnąć i normalnie funkcjonować musisz jeść!

Co wiec zrobić by było dobrze nie wykończyć organizmu, psychiki i osiągnąć zamierzony cel? Jeść, ale w ilościach odpowiednich dla ciebie!!

Co więc zrobić:

1. Oblicz swoje PPM i CPM.

Teraz trochę teorii:
Czym właściwie są te dwa wskaźniki:
PPM czyli wskaźnik podstawowej przemiany materii. Jest to ilość energii niezbędna do prawidłowego funkcjonowania i utrzymania funkcji życiowych jak: oddychanie, krążenie krwi, bicie serca itd.

CPM — jest co z kolei całkowita przemiana energii, czyli PPM poszerzone o twoją dzienna aktywność fizyczna.

Proste prawda? Wiadomo, jeśli jesteś osobą bardzo aktywną, twoje CPM jest wyższe niż osoby prowadzącej siedzący tryb życia, a więc twoje zapotrzebowanie kaloryczne jest większe. Więc twoja dieta będzie się znacząco różnić pod tym względem od innej osoby stąd też tak bardzo ważne, żeby dieta była dobierana indywidualnie. Osoba bardzo aktywna nie może być na tej samej diecie co osoba prowadząca siedzący tryb życia, bo najzwyczajniej w świecie dla niej taka ilość kilokalorii może być za niska.

Ale w takim razie jak to ma pomóc w przejściu na redukcje:
Otóż jest prosta zasada, jeśli chcesz schudnąć wystarczy, że odejmiesz od swojego CPM 200-300kcal lub jeśli jesteś osobą otyłą 500-700!! Pamietajmy aby zaczynać od jak najmniejszego pułapu, bo być może już niewielkie zmiany sprawia, że zauważymy efekty.  Wcale nie musisz przechodzić na restrykcyjne diety, a wystarczy, że wprowadzisz niewielkie zmiany w swoim aktualnym jadłospisie.

***

Zastanowiałaś się kiedyś nad tym co by było gdyby dieta redukcyjna nie wynosiła <1000kcal gdyby można było jesć „normalnie” pozwalać sobie od czasu do czasu na jakieś odstępstwa. Co by było gdyby dieta okazała się byc całkiem znośna?  Otóż dieta powinna przede wszystkim być PRZYJEMNA!!! Nie będe cię przekonywać że bycie na diecie to najwspanialszy okres w życiu ale mogę spokojnie powiedzieć, że na dobrze zbilansowanej diecie można całkiem dobrze sobie radzic.

3. Nie szukaj gotowych rozwiazań!!!

Jak najłatwiej znaleźć dietę dla siebie? Internet, telewizja, kolorowe magazyny to dość szeroki dostęp do wiedzy. Dieta Dukana, niskowęglowodanowa, kapuściana, czy mono składnikowa i tak można by było wymieniać w nieskończoność. Zwariować można od ilości diet cud, ale czy na pewno warto się nimi kierować???

Wiadomo moda, dobre opinie kolejnych osób stosujących te diety, reklamy, chęć szybkich efektów. Na pierwszy rzut oka same plusy. W końcu jak coś tak reklamowanego, powszechnego, przetestowanego na wielu osobach może być szkodliwe? Otóż może. Dieta powinna być przede wszystkim dobrze zbilansowana, dostarczać wszystkich niezbędnych składników odżywczych i być indywidualnie dobrana do ciebie!! Nawet jeśli ktoś na diecie 1000kcal czuł się super nieoznacza to, że twój organizm dobrze na taką dietę zareaguje.

Teraz sama zadaj sobie te pytania:

Czy dieta 1000kcal jest w stanie zapewnić odpowiednią ilość wszystkich niezbędnych dla organizmu składników?

Czy dieta niskowęglowodanowa, aby na pewno jest taka dobra (wiedząc, że minimalnie 55% dziennej energii powinna pochodzić z węglowodanów).

Gotowe rozwiązania są szybkie i proste, ale nie koniecznie zdrowe. Jeśli już chcesz korzystać z gotowych źródeł sprawdź te, które są autentyczne. Wielu specjalistów, żywieniowców, dietetyków prowadzi blogi, którymi warto się kierować, szukać materiałów naukowych czytać magazyny ukierunkowane na daną dziedzinę.

Aktualnie każdy uważa się za eksperta, choć tak naprawdę nie posiada żadnej konkretnie ukierunkowanej wiedzy, a takie opinie uwarunkowane są najczęściej tym, co ktoś usłyszał, przeczytał tym, co powiedziała sąsiadka, kolega, znajomy ojca czy przypadkowy pan z tramwaju. Mimo że często te zalecenia nie mają żadnych naukowo udowodnionych badań, nie są dokładnie sprawdzone, bądź nie do końca są znane na szerszą skalę.
dieta

4. Skorzystaj z pomocy dietetyka!!!

Właściwie powinno to być na samym początku, ale niestety nasza ludzka natura często odmawia nam proszenia o pomoc. No bo w końcu dzisiaj to każdy jest specem od wszystkiego a tym bardziej zdrowego stylu życia. Kogo się nie spytasz, jest na diecie uprawia sport, odżywia się zdrowo i najlepiej wie jak powinno się odżywiać. Bardzo proste, a zarazem tak bardzo często pomijane rozwiązanie. Dlaczego tak bardzo boimy się prosić o pomoc? Źle skomponowaną dietą naprawdę bardzo prosto wyrządzić sobie krzywdę, a niestety nie wszystko, co jest napisane w internecie jest prawdą. Warto wiec rozważyć taką wizytę, zwłaszcza gdy nie do końca wiemy jak zacząć.

Pamiętaj lepiej prosić o pomoc niż potem długo walczyć z niechcianymi skutkami ubocznymi źle zbilansowanej diety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *